"Możliwość tworzenia można określić jeszcze inaczej: Jest to gotowość, by rodzić się na nowo każdego dnia."
Erich Fromm

poniedziałek, 22 lipca 2013

Abrakadabra!

Czyli nowy wzór bolerka - wedle życzenia :)

Miało być nieco gęściejsze, nieco cieplejsze a jednocześnie delikatne, jak moja "Mgiełka". 

Hmmmm.... Z tym, że dla mnie słowo "gęste" wyklucza "delikatne" :P  Ale cóż. Trzeba pomyśleć, trochę zrobić, nieco spruć, znowu popatrzeć, dorobić i otoczyć zwiewnością. I efekt - Zadowolona mamusia i córeczka :D



Nie lubię prostego kroju przodu. Jakoś nie podoba mi się bolerko z takowym :) Bolerko musi być na "półokrągło" - i już ;) Jak ktoś chce na prosto, to owszem, ale nie u mnie :D Albo od góry albo od dołu musi być wcięte.
Materiał? Oczywiście bawełna. Na letnie ubranka dla dzieciaczków TYLKO naturalne włókna. Mięciutka, delikatna, nie gryzie i nie drapie :) A to dla maluszka najważniejsze. I dla mamusi też, bo spokojne dziecko to fajne dziecko ;)

Następny post będzie o czymś dla mnie. Póki co - to tylko projekt, bo dla siebie się robi koszmarnie ;)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Girlanda kwiatowa

Gotowa!
Skończyłam! Jestem bardzo zadowolona, bo na reszcie usiadłam i to skończyłam! Strasznie długo to szło. 
Obliczyłam: łącznie ponad 1000 minut pracy.
Samo dzierganie jakoś leci, ale chowanie nitek to już nie należy do moich ulubionych zajęć :)
Przy okazji załapała się do sesji część mojej sypialni ;)

Oto mój nowy "produkt" ;)



W trakcie realizacji :) Żeby nie było, że kupiłam gotowe ;P




P.S. Ta lampka była kiedyś soczyście zielona i miała żółcisty klosz ;)
No i? Co myślicie?

Girlanda zgłoszona na Urodzinowe Link Party :) Dziękuję za zaproszenie :)





czwartek, 4 lipca 2013

Od inspiracji do realizacji

Czyli "Muszę to mieć"! :)
Kiedyś kiedyś zobaczyłam na pewnym popularnym blogu (o tym ) Zachwycające wykończenie popularnych wszędzie podkładek. Wzór rozrysowałam sobie już dość dawno, żeby "też mieć", ale jakoś nigdy nie były mi zbyt potrzebne takowe. Dopiero kiedy zobaczyłam, jak pięknie mogą się prezentować przy odrobinie dodatkowego wysiłku, po prostu zabrałam się do pracy :)
I oto efekty: Kolory kompletnie moje ;)





A jakie wygodne pod szklaneczkę zimnego piwka ze spritem :) - Idealne połączenie na letnie upały.






wtorek, 25 czerwca 2013

Girlanda kwiatowa...

Czyli nowe wyzwanie i na reszcie coś innego ;)

Po pierwsze: ogromnie wam dziękuję za tyle miłych słów :) Cieszę się, że butki się spodobały.
Witam też nowe obserwatorki :* Zbliżam się na reszcie do magicznej setki :D Jak tylko liczba obserwatorów osiągnie 100, na pewno coś dla takowych wymyślę :P

Wracając do tematu ;)
Zabrałam się za girlandę kwiatową. Ma być z podwójnych kwiatów, na lince, po dwa kwiatki jeden pod drugim mają wisieć i ma mieć długość 3 metry. Takie mam wytyczne :D Staram się jak mogę. Wyszło mi, że kwiatków muszę mieć około 100. Coś ta setka się tutaj mocno dziś plącze ;)
(Swoją drogą: pamiętacie dawne odcinki Ulicy Sezamkowej? Każdy był "sponsorowany" przez liczbę lub literkę :P Mogę śmiało napisać:
"Dzisiejszy post sponsoruje liczba 100" :) )





Póki co mam 50 sztuk. Robię je w tzw: międzyczasie, więc praca już trochę się ciągnie. Muszę konkretnie przysiąść i po prostu to skończyć. Właśnie tak zrobię! Niedługo :P ;)


piątek, 21 czerwca 2013

Balerinki na codzień

Czyli jak się noszą małe damy latem ;)
Okazuje się, że dziewczynki maleńkie nie tylko na dzień Chrztu Świętego chcą mieć buciki :)
Fajnie je założyć zamiast skarpetek, ot tak - do poleżenia na trawce, na spacerek, do lekarza :D Na każde wyjście małe damy lubią mieć eleganckie butki. 
Wygodne. Bez zbędnych dodatków i dekoracji. W prześlicznym, wrzosowym kolorze.




Buciki wykonane z 100% bawełny. Idealne na letnie kopanie nóżkami :)
Jako tło wystąpiła premierowo serwetka od Fusika ;)


czwartek, 20 czerwca 2013

Coś dla siebie... Dla odmiany ;)

Czyli maleńka rzecz a cieszy ;)

W ramach odskoczni od "produkcji", przy okazji porządków w moim podręcznym koszyczku z szydełkowymi niezbędnikami, postanowiłam zrobić coś, co sprawi, że będzie ładniej i przyjemniej ;) 
Odwiedzając Wasze blogi, natknęłam się kiedyś na fantastycznie obrobioną szydełkowo miarę krawiecką na krążku. Od razu mi się spodobała. Niestety nie pamiętam na czyim blogu takową spotkałam, więc niestety nie mogę podać źródła inspiracji, tym niemniej szczerze przyznaję, iż pomysł nie jest mój. Projekt i wykonanie jednak jak najbardziej ;) Zajęło mi to dosłownie chwilę, a moja miara na reszcie pasuje do reszty przyborów.


Swoją drogą zastanawiam się, jak się to stało, że taka granatowa się u mnie znalazła... hmmmm... Pewnie przy zakupie były wysyłane losowo ;) Teraz już pasuje do mojego biało/różowo/wrzosowego koszyczka :D



Koniec miary był też plastikowy i granatowy :P Został odcięty i wymieniony na "ładny" ;)

Guziczek niestety musiał zostać "na widoku" Ale i tak jest o niebo lepiej ;)

Maleńka rzecz, a mam z niej wiele radości :D Więcej rzeczy robię teraz " na miarę" ;)

Jeśli któraś z was rozpoznała swój pomysł, proszę o informację. Z ogromną przyjemnością podlinkuję bloga.

Miarę ubrała również Czarna Dama. Dziękuje kochana za podpowiedź.

A może macie inne pomysły, jak umilić sobie warsztat pracy? Będę bardzo wdzięczna za inspiracje.

Życzę wielu ciekawych pomysłów :D

wtorek, 18 czerwca 2013

Podaj Dalej :D

Czyli kto pierwszy - ten dostanie :)

Strasznie zaniedbuję mojego bloga... Na prawdę. Normalnie skandalicznie. Ale... Nie bardzo mam co pokazywać, ponieważ robię prawie w kółko to samo i niewiele nowego. Jak już jest coś nowego, to zdjęcia paskudne aż wstyd, bo pogoda nie taka. Poza tym dużo czasu zajmuje mi "budowa" a raczej działka, ponieważ tam ciągle rośnie... Żeby tylko drzewka, trawka i kwiatuszki to by było idealnie, ale niestety bardziej rosną chwasty niż reszta :/ I ledwo kończę porządki, początek nadaje się znowu do obrywania... I tak w koło.

Ale ja nie o tym dziś chciałam :)

Niedawno zapisałam się u Fusika w Fusikowie na zabawę Podaj Dalej. W tamtym tygodniu dotarła do mnie paczuszka iiiii... Cuda panie!
Prześliczna torebeczka dla mojej córy dotarła idealnie w jej imieninki, więc tym większa była radość z prezentu. Przepiękna, dokładnie i starannie wykonana. Jestem zachwycona!


Dodatkowo Fusik dołożyła dla mnie cudowny komplecik podkładek i piękną serwetkę!
Do zrobienia dla siebie takich podkładek przymierzam się jakieś... Hmmmm... Ja wiem.... Dwa lata :P Bardzo trudno zrobić coś dla siebie. Nigdy nie mam czasu, a bardzo lubię szydełkowe romantyczne serwetki.


Ogromnie Ci dziękuję kochana za wspaniałe prezenty :) Sprawiłaś mi wielką radość.

W związku z tym wywiązuję się z zasad zabawy i ogłaszam Podaj Dalej u siebie :)
Dwie pierwsze osoby, które zgłoszą chęć udziału w zabawie, otrzymają ode mnie upominek, wykonany moimi łapkami :) Warunkiem przyjęcia upominku jest ogłoszenie takiej samej zabawy na swoim blogu.
Jeśli więc jest ktoś chętny na prezent ode mnie - zapraszam serdecznie i słonecznie :)

A na koniec - fotki z mojego placu boju :)
 

wtorek, 30 kwietnia 2013

Candy - zwycięzca nr 2!!! i wyróżnienie za pracowitość ;)

Czyli taki mój los...
Z uwagi na to, że zwyciężczyni mojego rozdania do dziś nie zgłosiła się po nagrodę, a ja nie znoszę prosić, aby ktoś coś ode mnie chciał, postanowiłam zgodnie z zapowiedzią, że sukienki dostanie ktoś inny :)

Ogłaszam więc, że zwyciężczynią Candy jest od dziś 
Zapraszam po odbiór nagrody ;)
Czekam na dane do wysyłki.

Chciałam jeszcze wytłumaczyć moją decyzję :)
Mebelina nie została wylosowana, ponieważ drugiego losowania nie było. Jako pierwsza napisała komentarz pod postem o wynikach candy, gratulując wygranej. W związku z tym właśnie to jej postanowiłam podarować upominki :D 
Może to brzydko i niesprawiedliwie, ale sprawiedliwie już było ;) Teraz jest skutecznie :P Oby...
Mam nadzieję, że zwyciężczyni odezwie się tym razem :)

Otrzymałam wyróżnienie szydełkowe od Czarnej damy z bloga misiowyzakatek.blogspot.com.
Tytuł wyróżnienia: "Wieczór we dwoje czyli szydełko i ja" :D
Bardzo ci dziękuję :*


Zasadą wyróżnienia jest przekazanie go 10 blogom szydełkowym, które mają mniej niż 300 obserwatorów :)
Nie wiem, czy jestem w stanie doszukać się tylu blogów w moim skromnym obserwatorium, ale ile mam, tyle przekazuję ;)

Tak więc wyróżniam:

Wyszła trochę więcej niż połowa :) 
Zapraszam serdecznie dziewczynki. Tworzycie prześliczne rzeczy. Gratulacje ode mnie na początek ;)

Życzę wam miłej majówki :D


piątek, 19 kwietnia 2013

Gwiezdny pył

Czyli zastaw kolorów numer 2 w moich robótkach :)
Witajcie, słonecznie - dla odmiany, bo za oknem szaro i buro znowu :/ Co z tą wiosną w tym roku? Nie będzie wcale? Może latem? ;D

To że nie było mnie tutaj tak długo nie znaczy, ze nic nie robiłam. Robiłam. I to właśnie mnóstwo :D Teraz widzę, ile czasu kradnie komputer i internet ;)

Dziś chcę wam pokazać nowy projekt kolorystyczny. Po Złotej elegancji przyszedł czas na coś skromniejszego. Biel plus srebro. Gwiezdny pył właśnie :)

To zestaw dla mojej chrześnicy - Leny. Jednej z trojaczek mojej kuzynki ;) Szatka i profitka do świecy.



Do tego były oczywiście ubranka.

Była też sukienka :) Z falbanką oczywiście. W gruncie rzeczy, to wszystko było x3, jak się należy ;)





Zdjęcia kompleciku wyglądają jak czarno białe prawda? :) 

Do dziś nie zgłosiła się zwyciężczyni mojego Candy. Niestety. 
AGHR, jeśli nie zgłosisz się do poniedziałku, będę losowała ponownie.

Ściskam was ciepło i życzę udanego i owocnego weekendu :*


czwartek, 11 kwietnia 2013

Ta Dam!!!!! Jestem wreszcie :D Czyli wyniki candy :)

Jak miło :D
Strrrasznie długo mnie nie było. Ach :/ 
Wszystko przez przeprowadzkę i długo marudzącą zimę. Pan monter od internetu radiowego rozmontował mi takowy w starym domu, a ponieważ było już późno, obiecał przyjechać na drugi dzień na nowe miejsce i zamontować... I potem spadł śnieg. Nie wejdzie na dach! Jak się stopi. Potem był mróz. Nie da rady. Nie pracuje w takiej temperaturze! Potem był znowu śnieg. I znowu. I znowu. Potem pan był chory i znowu potem był śnieg... Itd. A ja - odcięta zupełnie od świata, raz w tygodniu pobierałam pocztę przez siostry "mobilny", który  na moim "fahrfahrfahraway" męczył się z tą czynnością nieziemsko :P
I na reszcie jest ciepło :) Czy to wiosna, czy jeszcze nie, czy już nie - nie wiem. Wiem, że dziś z rana pan specjalista zawiesił mi na reszcie antenę, czy co tam, i wróciłam do żywych na reszcie :D
Dziękuję wam za zainteresowanie i za to, że czasem o mnie myślałyście :) Piecyku, Wiolu Ogromne całusy za troskę.
 To tyle moich usprawiedliwień. Nawet nie wiem za co się zabierać, żeby nadrobić zaległości...

Najpierw największa Wyniki candy.

Ogromnie was przepraszam, że sukieneczki nie dotarły na święta. Mam nadzieję, że mimo wszystko zwyciężczyni przyjmie podarunek :)
W zabawie wzięło udział 39 dziewcząt :)
Poprosiłam syna o numer od 1 do 39, powiedział "mój numer w dzienniku - 16"
I tym sposobem sukieneczki na jajka na przyszłe święta wielkanocne dostaje AGRH
Proszę zwyciężczynię o kontakt w ciągu 10 dni ;) i dane do wysyłki na mój e-mail: kami1227@o2.pl
Buziam was słonecznie dla odmiany i obiecuję poprawę na reszcie! :)