"Możliwość tworzenia można określić jeszcze inaczej: Jest to gotowość, by rodzić się na nowo każdego dnia."
Erich Fromm
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Profitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Profitka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 października 2015

Starania, starania... ;)

Czyli - Popracowałam :)
     Od ponad dwóch godzin ślęcze nad blogiem. Uzupełniam zdjęcia, które ukradł mi onegdaj hosting - wrrrr!
     Odzyskałam jakieś, ale to na prawdę niewiele w stosunku do tego, co miałam. Dodatkowo zbiegło sie to w czasie z tym, ze padł mi dysk w komputerze :( Wszystkie zdjęcia, które miałam w pamięci zjadł mi wirus. Nie rozumiem co i w jaki sposób sie stało, ale stało się. I nie ma! 6 lat pracy i 6 lat z życia mojej rodziny przepadło. Ale! Co było, to było. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
     Pobuszowałam po różnych miejscach moich, typu portale aukcyjne i wszelakie sklepy, gdzie wystawiam moje dzierganki, blog budowlany i co nieco udało mi się odkopać. Uzupełniłam więc wszystkie możliwe posty. Niestety sporo zostało jeszcze "gołych", ale to już nawet nie do uzupełnienia.

   A dziś, wracając do sukienek, przedstawiam wam białą, z czerwonymi dodatkami :) Cieszę się, że nie tylko róż dodajecie do ubranek dla dziewczynek! Taka energetyczna czerwień pięknie się komponuje na tle jasnym i ciemnym i w ogóle. Choć muszę przyznać, że w mojej szafie nie znajdziecie kompletnie nic w czerwonym kolorze :D
Komplet dla Maleńkiej Zosi







     Zdjęcia nieciekawej jakości... Niestety wraz z danymi z mojego komputera, zaginął też w niewyjaśnionych i tajemniczych okolicznościach, mój ukochany program do obróbki graficznej! Ale juz odkopałam kody, po karkołomnych przeszukiwaniach całego mojego dobytku, zgromadzonego w kartonach, pudłach i kartonikach. I mam! I następne juz mam w czym "udoskonalić" :)
Pozdrawiam was wszystkich serdecznie <3
  

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Biel lubi kontrasty

Czyli ciemny róż ozdobi białe dzierganki :)
Tęsknię za zimą :)
Nie myślałam, że kiedykolwiek to napiszę, ponieważ zimy szczerze nienawidzę, ale... Posiedzieć by tak z laptopkiem i gorącą kawką w pokoju, nie musieć nigdzie iść, nic robić w ogródku i generalnie - znaleźć nieco czasu.
Dzieci do szkoły - Na reszcie!!! :D Od słuchania ciągłego szwrgotu mojuej córki nad uchem, rob8i mi się słabo na dźwięk słowa: "mamusiu!" :P
Ponudzić by się... Ach! Jakie miłe słowo ;)
W ramach odkurzania komputerowych zaległości chciałam Wam pokazać to co od dawna już znacie, ale w kontrastowej odsłonie. Z "pazurem" ;D

Na początek szatka i profitka w barwach zdecydowanych :)


I kompletując:



Jak myślicie? Nie nazbyt ekstrawaganckie? ;)

Jeszcze jedno - przepraszam dziewczynki, które zapisały się u mnie na "Podaj dalej" Czas ucieka nioezauważenie, a ja przy budowie, dzieciach, ogrodzie i szydełku, totalnie się nie ogarniam. Proszę o cierpliwość. Na pewno przygotuję paczuszki :)

Ściskam Was serdecznie i - Byle do deszczowej i wietrznej jesieni! ;D



piątek, 9 maja 2014

Trudne powroty...

Czyli dlaczego ciągle nie mam czasu???
Zaniedbuje bloga :/
Niechcący i zupełnie nieświadomie kompletnie odłożyłam "na półkę" bloggera i wszelkie jego odmiany. Ominęły mnie święta, majówki, wiosny i inne blogowe fotografie i inspiracje. 
Jestem zaszydełkowana, zaogrodowana, zadomobudowana...

Czas mi się skurczył jakoś. Nie wiem co się stało w tzw: międzyczasie, ponieważ jakoś pomalutku odstawiłam komputer - złodziej czasu - i się zagubiłam w domowych robotach.

Ale jest maj. Czas się troszkę ogarnąć, odpocząć. Pozwolić nadgarstkowi, który dostał ostatnio strasznie w kość, trochę się zregenerować :) 

Mam do pokazania komplecik z sukienką... Niby ładnie i słodko, a mi jakoś nie bardzo się podoba. 
Może to kwestia zmęczenia materiału?




Bawełenka jest wdzięcznym materiałem na wiosnę :) Sukienka już u właścicielki, odegrała swoją rolę na chrzcie i pewnie leży w bibułce - na pamiątkę ;)

A z rzeczy "przyziemnych", a raczej "naziemnych" ;)
Zakończyliśmy tynkowanie naszego domku :D Jeden ogromny krok do przodu ;) A przed nami jeszcze kilometry takich kroków :)
Ściskam mocno i mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętacie troszkę ;)
 Postaram się bywać. Częściej.

piątek, 19 kwietnia 2013

Gwiezdny pył

Czyli zastaw kolorów numer 2 w moich robótkach :)
Witajcie, słonecznie - dla odmiany, bo za oknem szaro i buro znowu :/ Co z tą wiosną w tym roku? Nie będzie wcale? Może latem? ;D

To że nie było mnie tutaj tak długo nie znaczy, ze nic nie robiłam. Robiłam. I to właśnie mnóstwo :D Teraz widzę, ile czasu kradnie komputer i internet ;)

Dziś chcę wam pokazać nowy projekt kolorystyczny. Po Złotej elegancji przyszedł czas na coś skromniejszego. Biel plus srebro. Gwiezdny pył właśnie :)

To zestaw dla mojej chrześnicy - Leny. Jednej z trojaczek mojej kuzynki ;) Szatka i profitka do świecy.



Do tego były oczywiście ubranka.

Była też sukienka :) Z falbanką oczywiście. W gruncie rzeczy, to wszystko było x3, jak się należy ;)





Zdjęcia kompleciku wyglądają jak czarno białe prawda? :) 

Do dziś nie zgłosiła się zwyciężczyni mojego Candy. Niestety. 
AGHR, jeśli nie zgłosisz się do poniedziałku, będę losowała ponownie.

Ściskam was ciepło i życzę udanego i owocnego weekendu :*


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zimowe lato i "kolekcja błyszcząca złotem" powiększona :)

Czyli co robię żeby się ochłodzić ;D
Na początku muszę wam wszystkim dziewczynki podziękować. Za wizyty, za przemiłe komentarze i za integrację w "braku czasu" :) Super że jesteście, bo dzięki temu w ogóle "mi się chce" popracować.
Jeszcze nie zdarzyły mi się chyba tak pracowite wakacje. Pomijam wymagającą czasowo budowę, która kradnie mój czas pod każdym względem. Ale szydełko ciągle w ruchu. Nawet wieczorem, gdy wracamy padnięci z działki, muszę coś "popchnąć" do przodu, bo nie wyrabiam czasowo totalnie.
Na początek moje ochłodzenie :) Jakiś trend panuje teraz, że ludzie myślą o świętach w środku upalnego lata :) Zamówienia u mnie w większości teraz to..... Śnieżynki! A że ich produkcja nie kończy się na dzierganiu, tylko trzeba je blokować, ługować i jeszcze prasować i dokładać zawieszki, to mam z tym zajęcie że hoho. Jakoś zimą nie zauważam, ile potrzeba pracy, aby gwiazdka mogła wyruszyć w drogę do nowego domku. Teraz, przy natłoku zajęć różnych widzę, jak są absorbujące i ile wymagają uwagi. Zasyłam wam troszkę białego szaleństwa w odsiecz słoneczku :)







Ale nie tylko one :) Powstają koszulki na jajka - tak tak, Wielkanoc się zbliża wielkimi krokami ;D
Poza tym do mojego autorskiego kompletu ecru-złotego powstało dla 10-cio miesięcznej dziewczynki bawełniane bolerko. Oczywiście wraz z całym kompletem. Szkoda, ze nie mogę zobaczyć ubranej w taki komplecik panienki... Oj szkoda. Jakoś głupio mi prosić o fotki z chrztu. W końcu to uroczystość rodzinna. Nie każdy chce się dzielić zdjęciami kogoś bliskiego, najbliższego :) Trudno. Może kiedyś... Kuzyneczka ma w brzuszku dwie dziewczynki (i chłopczyka chyba ;D) tak, ze ją na pewno namówię kiedyś na sesję w ubrankach "handmade by ciocia Kamila" ;) Zwłaszcza, ze jedna z panienek będzie moją osobistą chrześnicą :D Ale to jeszcze trochę... Chociaż z trojaczkami to i tak tylko 7 i pól miesiąca, więc zostały 2 i pół.




Czapeczka się już nie zmieściła w kadrze :)

SAL oczywiście leży i pachnie sobie... Ale niedługo przyjdzie deszczowa jesień. Może przyniesie ze sobą troszkę wolniejsze dni i na pewno dłuższe wieczory, to wszystko nadrobię (obiecuję to nawet sobie ;)
Bożonarodzeniowo-śnieżynkowe uściski :*





czwartek, 5 lipca 2012

Złotem błyskająca elegancja

Czyli mój ulubiony motyw kolorystyczny :)
Uwielbiam to zestawienie kolorów: ecru plus złoto. Koniecznie z metaliczną nitką, żeby się mieniło ;) Jeśli zgłasza sie mamusia, która nie do końca wie, czego by chciała dla córeczki, od razu taki zestaw polecam, ponieważ jest elegancki i jednocześnie słodko zwiewny.



Dlaczego złoto z bielą już nie wygląda tak idealnie? Zbyt mocno się odcinają kolory od siebie? Tutaj widzę czystą harmonię :) 

To nie tylko buciki. Powstają wyjątkowe kompleciki w tej nucie kolorystycznej, i czapeczka plus butki to już prawie "standart" ;) Jednak ostatnio na prośbę indywidualną mamusi pewnej małej kobietki powstał dodatkowo maleńki drobiazg, który dopełnił świąteczną elegancję Chrztu Świętego. Profitka. Miała być skromna, elegancka i dopasowana do kompleciku. Była?


Na stałe zagościła już w moich robótkach, ponieważ okazało się, że wiele mamuś nie zachwyca się gipiórowymi, falbaniastymi bezami, które są nakładane na świece "dla ozdoby" ;) 



Moja Antosia była w tej materii pionierką, ponieważ to na niej testowałam pierwszy raz to zestawienie kolorków. Na chrzcie świętym wyglądała jak ciasteczko ;) A teraz wszędobylski róż wyparł wszelkie inne kolory z jej garderoby, ponieważ zwyczajnie, nie założy niczego, co nie ma: koloru różowego lub motylka lub kwiatuszka lud nie jest błyszczące... Więc póki dziewczyny nie mają bądź jeszcze nie mogą wyrazić swojego zdania w sprawie ubioru - mogą wyglądać na prawdę elegancko ;D
Pozdrawiam upalnie :*