"Możliwość tworzenia można określić jeszcze inaczej: Jest to gotowość, by rodzić się na nowo każdego dnia."
Erich Fromm

piątek, 15 czerwca 2012

SAL - Odsłona 3

Że dziś piątek, to kolejne postępy SAL-owe czas zaprezentować :)
Niewielkie tym razem, ale... te kreseczki są o wiele bardziej pracochłonne a efekty słabiej widoczne... Nie przybywa tak szybko jak krzyżyków :)  Chcę jak najwięcej zrobić bez przekładania tamborka. Z oszczędności robótki, co by się tak bardzo "nie zużywała" ;)


Ten środek kosztował mnie dużo czasu... Ale i tak nie przykładałam się w tym tygodniu do robótki, ponieważ szydełko wymagało ode mnie zainteresowania. Na warsztacie teraz: firanka, podkładki, sukienki na jajka (tak, tak - nadal Wielkanoc ;), do tego staram się nie zaniedbywać mojego kocyka, a moja Tosia zażyczyła "pościel" do nowego/starego łóżeczka "po kuzynce". Więc: im więcej pracy tym więcej czasu ;D

8 komentarzy:

  1. racja...im więcej do zrobienia tym więcej motywacji żeby to wszystko ogarnąć :)
    piękny motyw...ale całość się będzie prezentować! cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie wychodzi. ja zaraz wrzucę swój:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napracujesz się ale efekt końcowy będzie cudny,pozdrawiam/.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym się machnęła już z 10 razy ... hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, widać postępy. Zaczyna się wyłaniać ładny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że ta najtrudniejsza część za Tobą. Choć jeszcze sporo zostało. Szkoda że czas nie jest z gumy bo można by było naciągać go stosownie do potrzeb;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :) Dziękuję dziewczynki :* Żadna ze mnie "hafciarka" To moja pierwsza praca od hmmm... 11-12 lat, a wtedy też tylko raz popróbowałam :D Tym bardziej cieszą wasze pochwały :) Żałuję teraz, że nie wybrałam cieniowanej mulinki :/ Na pewno wyszło by lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za to, że masz coś mi do powiedzenia :*